Archaica: the Path of Light

Archaica: the Path of Light

Na Archaicę czekałam w zasadzie już od dawna, gdyż po raz pierwszy “zajarałam” się tą produkcją na targach Digital Dragons 2016. Choć z pozoru niepozorna i dość minimalistyczna, gra tak mnie wciągnęła, że obsługujący stoisko musieli mnie wyganiać sprzed komputera, gdyż blokowałam kolejkę 🙂 Teraz wreszcie mogłam wypróbować produkt końcowy oraz ocenić tyle miesięcy pracy studia Two Mammoths i muszę przyznać, że twórcy mnie nie zawiedli!

Archaica: The Path of Light to niezależna gra logiczna gdzie wykorzystując wiązki światła i lustra otwierasz przejścia do kolejnych zagadek. Brzmi prosto, prawda? I jest prosto, ale jednocześnie elegancko i wciągająco. Widać, że przez trzy lata produkcji Dwa Mamuty odwalilły kawał dobrej roboty, szlifując każdy aspekt do perfekcji. Warto przy tym nadmienić, że całe studio stanowi (jak można domyślić się po nazwie) dwójka całkiem utalentowanych braci.

Pierwsza rzecz, która urzekła mnie w Archaice – byłam w stanie odpalić ją na swoim małym, złomowatym notebooku, co bardzo dobrze świadczy o optymalizacji. Pomimo, że mój sprzęt to praktycznie gloryfikowany kalkulator, gra była w pełni grywalna, a jedynie przerywniki trochę przycinały. Jako, że posiadam wrodzoną pogardę dla samouczków, po odpaleniu od razu rzuciłam się w wir gry, będąc zdania, że skoro już ten tytuł ogrywałam to nic mnie nie zaskoczy. Podziałało to trochę na moją niekorzyść, gdyż twórcy od tego czasu zdążyli wprowadzić bardzo ciekawy system znajdziek, o którego istnieniu zorientowałam się troszkę poniewczasie. Otóż wyszukując na mapie kryptoglify i ogniwa możemy zgłębić fabułę świata Archaiki oraz odblokować podpowiedzi.

System podpowiedzi został przygotowany bardzo zręcznie – nie jest to chamskie pokazywanie palcem, a jedynie delikatne naprowadzanie gracza na właściwe tory. Klikając w przycisk podpowiedzi, mamy możliwość sprawdzenia pięciu wybranych pól na mapie, aby upewnić się czy na którymś z nich powinno stanąć lustro bądź inny sprzęt zakrzywiający wiązki światła. Przy tym nie dowiadujemy się, które z urządzeń powinno tam stanąć i w jakiej pozycji, nie mamy też pewności co do innych pól! Warto więc dokładnie zwiedzać lokacje, które, choć niewielkie, potrafią wiele skrywać.

Sama rozgrywka, tak jak wspominałam, jest nieskomplikowana ale stoi na naprawdę wysokim poziomie. Zagadki stanowią prawdziwe wyzwanie, a “im dalej w las” tym więcej pojawia się przeróżnych złożonych mechanizmów zakrzywiających i modyfikujących wiązki światła oraz różnie reagujących kryształów, które trzeba naświetlić, aby brama przenosząca nas do następnych poziomów otwarła się. W sumie Archaica oferuje aż 87 zagadek podzielonych na 6 fabularnych rozdziałów, z czego 19 to questy poboczne. Jest przez co się przedzierać!

I muszę przyznać, że przedzieranie stanowi samą przyjemność. I to nie tylko mechanicznie, gdyż Archaica to produkcja prezentująca się niezwykle estetycznie – widać wyraźnie niezwykłą dbałość twórców o każdy detal na mapie. Jednocześnie gra posiada piękny, bogaty soundtrack, który niezwykle umila łamanie sobie głowy. Jest to jeden z tych tytułów, który niesłychanie angażuje, a jednocześnie cudownie rozluźnia i pozwala się zrelaksować.

Warto na koniec wspomnieć o fabule, gdyż jej również poświęcono wiele uwagi. Znajdujemy się w tajemniczym, antycznym świecie, który niegdyś kontrolowany był przez ludzi posiadających kontrolę nad światłem – potrafili nim manipulować i wykorzystywać do napędzania technologii. Niestety, władza nad tak potężnym “żywiołem” uderzyła Niosącym Światło do głowy i użyli go w celach militarnych. Naszym zadaniem, jako Wybrańca, jest ocalenie świat przed zagładą. No tak… Poświęcono wiele uwagi, ale jednak fabuła wydała mi się trochę mętna i oklepana. Ponadto każdy fragment historii przedstawiony w grze był pisany językiem stylizowanym na tajemnicze przepowiednie, i po jakimś czasie rozszyfrowywanie tego robiło się męczące.


Archaica to solidny kawałek dobrze zrobionej gry logicznej. Jest niezwykle estetyczna i pięknie udźwiękowiona, zagadki są wciągające, a ich rozwiązywanie bardzo relaksuje. Trochę od estetyki odbijało menu, które według mnie odrobinę nie pasowało designem do reszty. Mały minus dostaje też fabuła za mętność. Jest to jednak gra godna polecenia, szczególnie pasjonatom niebanalnych łamigłówek i spokojnej rozgrywki.

Kamila Zich

Studentka projektowania rozrywki interaktywnej na UŚ, game designer w Garmory i jedna z prowadzących Gejmingowej Piwnicy w Egidzie. Lubi moralne rozterki w grach i szybkie szpile w Overwatcha przed snem, które notorycznie kończą się nad ranem.

One thought on “Archaica: the Path of Light

  1. Wygląda ciekawie, muszę przyznać, że lekki hype też mam, mimo, że to nie do końca moje klimaty 🙂

    Fajnie się czytało 🙂

    Pozdrawiam,

    Adam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *