Filary Ziemi – adaptacja powieści Kena Foletta

Filary Ziemi – adaptacja powieści Kena Foletta

Na wstępie muszę się przyznać, że fikcja historyczna, szczególnie ta osadzona w ciemnych wiekach, nie należy do moich ulubionych. Zawsze uznawałam zarówno ten okres w historii Europy, jak i setting dark fantasy ogólnie, za przygnębiający i nieciekawy – kojarzył mi się z posępnymi zamkami, surowaymi opactwami i przesiąkniętą chrześcijaństwem polityką. Dlatego też poznając Ken Follett’s The Pillars of the Earth nie byłam zaznajomiona z pierwowzorem, jakim była książka Filary Ziemi, a mimo to pierwszy epizod sprawił, że zdecydowanie nabrałam chęci…

Czytaj dalej Czytaj dalej

Dream Daddy – znajdź wymarzonego tatusia!

Dream Daddy – znajdź wymarzonego tatusia!

Randkowanie tatusiem z innymi tatusiami – czy to kolejna pokręcona gra w stylu Hatoful Boyfriend, czyli symulatora randkowania z gołębiami? Dream Daddy zdecydowanie sprawia takie wrażenie na pierwszy rzut oka, szczególnie pod względem grafik promocyjnych, które do złudzenia imtitują klasyczne symulatory randek – mnóstwo serduszek, różu i tatuśków w seksownych pozach. Nic jednak bardziej mylnego! Produkcja studia Game Grumps pod niepoważną, żartobliwą otoczką przemyciła naprawdę dojrzałe kwestie ojcostwa, relacji rodzinnych, dorastania i przeszłości, z którą trzeba się zmierzyć. Naszą przygodę…

Czytaj dalej Czytaj dalej

Gang Beasts – ponawalamy się?

Gang Beasts – ponawalamy się?

Niezdarne ciosy, niedorzeczne otoczenie, głupawe odgłosy i zabawne postacie – to przepis Gang Beasts na genialną imprezową bijatykę dla kilku osób. Brzmi jak coś, co nie może się nie udać, prawda? Gdy po raz pierwszy zagrałam w tę grę jakieś pół roku temu, byłam pewna, że tak odjechany pomysł na pewno stanie się kultową pozycją dla fanów lokalnego co opa. Po tych kilku miesiącach postanowiłam sprawdzić co też twórcom udało się uczynić z tak urzekającym projektem. Zanim jednak przejdę do…

Czytaj dalej Czytaj dalej

Thimbleweed Park – recenzja

Thimbleweed Park – recenzja

Tajemnicze morderstwo, para agentów FBI i mocno pokręcone miasteczko Thimbleweed, wszechobecny mrok, co krok mieszany z ogromnymi dawkami czarnego, często absurdalnego humoru – Tak mniej więcej można w skrócie opowiedzieć o genialnej produkcji Rona Gilberta i Garry’ego Winnicka – Thimbleweed Park. Jeśli jeszcze nie skojarzyliście wymienionych nazwisk, to polecam się zaznajomić. Ci dwaj panowie to chodząca legenda gatunku przygodówek. Ron Gilbert to współtwórca bardzo dobrze odbieranej w latach 90 gry Maniac Mansion, a później Day of The Tentacle, natomiast Garry…

Czytaj dalej Czytaj dalej

Kindergarten, czyli piękne czasy dzieciństwa

Kindergarten, czyli piękne czasy dzieciństwa

Ach, czasy przedszkola! Jak wspaniale było robić sobie drzemki w środku dnia, bawić się w kółeczku, wygłupiać się z kolegami, szaleć całe dnie na placu zabaw, czasem zadźgać rówieśnika, znaleźć ciało w kanciapie woźnego czy, będąc zmęczonym bezsensem istnienia, rzucić się w otchłań bez dna wykopaną w piaskownicy. Jeśli również tęsknisz za tymi beztroskimi chwilami, gdy każdy dzień wyglądał tak samo, a nikt nie liczył godzin i lat (bo nie umiał) to Kindergarten jest grą dla ciebie! Ten wstęp może…

Czytaj dalej Czytaj dalej

Czyszczenie w rytmach lat 70-tych, czyli recenzja Serial Cleaner

Czyszczenie w rytmach lat 70-tych, czyli recenzja Serial Cleaner

Brudna robota zawsze wymagała odpowiednich ludzi, którzy wykonaliby ją bez zarzutu – Mr Wolf z Pulp Fiction był tego idealnym przykładem. Dziś nie będę recenzował jednak klasyki Quentina Tarantino, lecz świetną produkcję polskiego studia iFun4All – Serial Cleaner. Czy po obiecującym debiucie Early Accessowym devowie postawili tę przysłowiową „kropkę nad I”? Jeśli nie mieliście przyjemności ograć Serial Cleanera wcześniej, to po krótce opowiem z czym to się je. Serial Cleaner to takie sprzątanie po krwawej jatce z Hotline Miami. Oczywiście…

Czytaj dalej Czytaj dalej

Domina, czyli symulator zarządcy gladiatorów

Domina, czyli symulator zarządcy gladiatorów

Filmy takie jak Gladiator z Russellem Crow, Quo Vadis z Pawłem Delągiem, czy Ben Hur potrafią wciągnąć widza w ten specyficzny, starożytny klimat. Nie wiele jest na rynku gier, przenoszących charakter tamtych produkcji, na w pełni interaktywne medium. Na całe szczęście fanów historii antycznej ucieszy fakt, iż na Steamie jakiś czas temu pojawiła się Domina! Mówiąc iż na rynku nie ma gier o starożytnym Rzymie, lekko przesadziłem. Mieliśmy przecież Ryse: Son of Rome, Rome Total War, czy też Quadriga. Jednak żaden z…

Czytaj dalej Czytaj dalej

Wielki dozorca czuwa, czyli recenzja gry Beholder

Wielki dozorca czuwa, czyli recenzja gry Beholder

Zło, władza, manipulacja to słowa, które idealnie nadają się do określenia świata przedstawionego omawianej dzisiaj przeze mnie gry. Beholder to produkcja niezwykła, posiadająca pewien cel, niosąca wartość zakodowaną w przedstawionej historii. Grając w dzieło studia Warm Lamp Games poczujemy się niekomfortowo i wiele razy staniemy w obliczu decyzji, które odcisną piętno na naszej psychice. Gra stymuluje ludzką wyobraźnie oraz nakłania do przeanalizowania otaczającego nas świata. Dzisiaj opowiem Wam o moich    wrażeniach związanych z produkcją syberyjskiego studia,  zapraszam! Co wydaje się najbardziej wartościowe i znaczące w Beholder to…

Czytaj dalej Czytaj dalej

Piach, pył i łzy, czyli recenzja gry Dirt 4

Piach, pył i łzy, czyli recenzja gry Dirt 4

Żwir, piach i pył unoszące się za samochodem to coś, co ucieszy każdego fana rajdów samochodowych. Bawiło to w Dirt, Dirt 2, Dirt 3, Dirt Showdown, ale przede wszystkim Dirt Rally. Ostatni z wymienionych tytułów w pewien sposób wyznaczył standard w gatunku gier wyścigowych. Dlaczego więc poprawiać coś, co jest bliskie ideałowi? Czy Dirt 4 trzyma poziom poprzednich części? Brytyjscy deweloperzy specjalizują się w wyżej wymienionym gatunku – seria Collin McRea Rally rozpoczęła przecież kolejne odsłony słynnego „Brudu”. Od roku…

Czytaj dalej Czytaj dalej

Recenzja Wszystkiego, czyli Everything

Recenzja Wszystkiego, czyli Everything

Widzę zebrę. Napis na ekranie pauzy podpowiada mi, że tą zebrą jestem ja. Ruszam więc naprzód i odkrywam, że potrafię poruszać się jedynie niezgrabnymi fikołkami – zabieg artystyczny czy cięcia w budżecie niepozwalające na pełnoprawną animację? Po chwili domyślam się, że oba stwierdzenia są prawdziwe. Grasz wszystkim we wszystko – tak wygląda Everything. Na początek ciekawostka – Everything zdobyło Nagrodę Jury na Festiwalu Niezależnych Filmów Krótkometrażowych w Wiedniu, co czyni je pierwszą grą nominowaną do Academy Award. Jest to milowy…

Czytaj dalej Czytaj dalej