E3 2017 okiem Grymaśnych

E3 2017 okiem Grymaśnych

E3 , E3 i po E3. Jako, że najbardziej znane i oblegane targi w branży gamingowej dobiegły końca, chciałbym  podzielić się z Wami moimi wrażeniami związanymi z całym wydarzeniem i produkcjami, które zostały zaanonsowane przez  twórców gier. Włodarze imprezy, jak to zawsze mają w zwyczaju, zorganizowali genialny event trwający praktycznie od 10 do 15 maja. Przez te dni zaprezentowały się największe i najlepsze studia, twórcy oraz developerzy, którzy rozwiali nasze spekulacje odnośnie pojawienia się kolejnych części serii lub zupełnie nowych produkcji. Dzisiaj przedstawię Wam pięć zaprezentowanych na E3 gier, które według mnie warte są uwagi,  zapraszam …

Otwierającą dzisiejsze zestawienie produkcją jest „A Way Out” studia Hazelight. Przygodowa gra akcji, której trzon stanowi tryb współpracy. Cała rozgrywka wymaga dwóch graczy, współdzielących jeden ekran. Idea kooperacji w tejże produkcji nabiera  głębszego wymiaru, bowiem twórcy wykluczają system matchmaking’u, umożliwiający nam dobór obcej osoby do duetu. Autorzy zmuszają odbiorców do współdziałania z przyjacielem lub znaną bliżej osobą w myśl stworzenia pewnej więzi pomiędzy uczestnikami cyfrowej przygody. Zespół Hazelight odważnie wprowadza split screen – element, który praktycznie nigdy nie stanowi głównej atrakcji rozgrywki, lecz zazwyczaj traktowany jest jako dodatek lub suplementarna opcja do głównej części gry. Jednak Josef Fares, reżyser fabuły gry, zapewnia, że każdy, kto zagra w dzieło jego zespołu, nie będzie zawiedziony. Przygoda, w jaką zabiera nas „A Way Out”, związana jest z ucieczką dwójki przyjaciół z więzienia i walką o przetrwanie poza wysokimi murami zakładu penitencjarnego. Twórcy nie poinformowali nas o dokładnej dacie premiery, myślę jednak, że to jedna z tych produkcji, na którą będę czekał z podekscytowaniem.

 

Kolejną grą, która wzbudziła moje zainteresowanie podczas targów w Los Angeles, jest Far Cry 5, studia Ubisoft Montreal. Piąta odsłona serii znanego FPS’a, przenosi nas w zupełnie odmienne realia niż poprzednie części. Akcja toczy się w Stanach Zjednoczonych a dokładnie leżącym przy granicy z Kanadą, stanie Montana. Gracz wcieli się w funkcjonariusza policji. Innowacją w produkcie Ubisoftu jest między innymi możliwość stworzenia własnej postaci, włącznie z wyborem płci głównego protagonisty.  Problem, jakiemu musimy stawić czoła podczas służby, związany jest z przestępczością na tle religijnym. Naszym zadaniem będzie sprzeciwić się panującym porządkom i zlikwidować sektę, która zagnieździła się w pobliskiej okolicy i bezlitośnie likwiduje bezbronnych mieszkańców. W naszej misji nie będziemy jednak osamotnieni, ponieważ w trakcie bohaterskiego ordynansu poznamy miejscową ludność, która również jest w stanie zaryzykować życie, by przywrócić porządek w zamieszkałej przez nich prowincji. Po wypełnieniu kilku zadań dla tubylców i zyskaniu ich szacunku i zaufania, w późniejszym etapie rozgrywki będziemy mieli szansę skorzystać z ich pomocy. Gra również oferuje nam możliwość oswajania zwierząt, które dzielnie będą walczyć u naszego boku. Jednak tym, co wznieciło moje pożądanie i zainteresowanie, jest kreacja świata przedstawionego, a mianowicie malownicze i sielankowe widoki. Montana to przede wszystkim ogromne połacie uprawne i parki narodowe, które nadają niesamowitego klimatu oraz dostarczają niezapomnianych wrażeń.

 

Trzecią  produkcją, która przykuła moją uwagę podczas nocnych transmisji konferencji E3 jest Sea of Thieves od studia Rare. Jest to  gra MMO, która utrzymana została w pirackim klimacie. Reprezentatywnym elementem produkcji jest współpraca między graczami, którzy po uformowaniu załogi, będą mogli stoczyć morskie bitwy z innymi uczestnikami gry lub przemierzać nieznane wody w poszukiwaniu przygód. Autorzy również oferują graczom ogromną mapę oraz mnóstwo poukrywanych na niej skarbów. Co wydaje się najbardziej wartościowe w produkcji studia Rare, to kooperacyjny aspekt działania na statku. Każdy członek załogi będzie miał przydzielone własne obowiązki, jeden zostanie sternikiem, natomiast następny może odpowiadać za stawianie i zwijanie żagli. Na okręcie czeka na nas wiele innych prac, takich jak uzupełnianie zapasów amunicji, zajmowanie się stanem statku – w razie uszkodzeń zmuszeni będziemy zasklepić ubytki w pokładzie, lub obserwowaniem  pojawiających się na horyzoncie okrętów na bocianim gnieździe. W chwilach wolnych od zeskrobywania  mewich odchodów z desek okrętu i dokonywania krwawych abordaży, wirtualni piraci mogą oddać się kosztowaniu rumu i wyśpiewywaniu pirackich szant.  W całej rozgrywce ważna będzie jednak komunikacja pomiędzy graczami i ich zgranie. Elementy te sprawiają, że rozgrywka stanie się wymagająca, ale również satysfakcjonująca i klimatyczna. Bajkowa oprawa świata przedstawionego złamie nieco poważną i brutalną tematykę, przez co do wspólnej zabawy dołączą młodsi fascynacji cyfrowej rozrywki. Data premiery nie jest bliżej określona, lecz podobnie jak w poprzednich produkcjach, warto na nią poczekać.

 

Następną grą, o której warto wspomnieć jest State of Decay 2 studia Undead Labs. To już druga odsłona survivalowej produkcji z elementami RPG. Tak jak w poprzednich częściach będziemy mogli pokierować grupą, ocalałych z inwazji zombie. Każdy członek drużyny to posiadający unikatową biografię bohater, z lepiej lub gorzej wykształconymi umiejętnościami przetrwania. Dodane zostaną również cechy charakteru, które mogą wpłynąć na relacje pomiędzy członkami grupy. Autorzy zadbali również o rozwój postaci, wprowadzając drzewko umiejętności. Naszymi głównymi celami w produkcji Undead Labs będzie zbudowanie bezpiecznego schronu i przetrwanie – w owładniętym przez krwiożercze zombie – świecie. Twórcy dostarczą nam imponujących rozmiarów mapę przepełnioną misjami oraz ogromem loot’u poukrywanego w opustoszałych domach. Wizualna strona gry prezentuje się bardzo ciekawie, bowiem cała oprawa stworzonego świata zachowana jest w kreskówkowej formie.  Oprócz trybu fabularnego, dostępna będzie rozgrywka kooperacyjna łącząca wrażenia czterech osób. Ulepszona i nieco odświeżona druga część serii zapowiada się naprawdę smakowicie, dlatego też pozostaje nam tylko czekać na tę niesamowitą produkcję.

 

Ostatnią produkcją, o której wspomnę w naszym podsumowaniu targów E3, będzie Vampyr stworzony przez studio DONTNOD Entertainment, czyli twórców między innymi Remember Me lub Life is Strange. Vampyr to gra action RPG, przenosząca nas do roku 1918  i ciemnego, spustoszonego przez hiszpankę, Londynu. Nam natomiast przyjdzie wcielić się w Jonathana E. Reida, powracającego z wojny chirurga, który dokłada wszelkich starań, by znaleźć sposób na zatrzymanie przeraźliwej zarazy w mieście.  Jednak główny protagonista nieszczęśliwie ulega napaści wampira, który bezpowrotnie zamienia Jonathana w krwiopijcę. Naszym zadaniem będzie zmierzyć się z dualną naturą bohatera i pogodzić chęć niesienia pomocy chorym z zaspokajaniem swojej potrzeby – wysysaniem słodkiej krwi niewinnych ludzi. Świat gry został stworzony na podobieństwo Londynu ówczesnych lat. W grze zobaczyć będziemy mogli legendarne wręcz miejsca lub londyńskie dystrykty, jak np. dzielnica portowa czy Whitechapel. Co imponuje w produkcji DONTNOD to aż 60 postaci imiennych, które posiadają własną historię i niejako kreują zamieszkiwane miasto. Autorzy chwalą się również wpływem naszych decyzji i działań, które mogą zmienić obraz Londynu i żyjącego w nim społeczeństwa. Twórcy ostrzegają jednak graczy, że w razie nadmiernych zabójstw i złych decyzji, po ulicach miasta przechadzać się będą same krwiopijne bestie, czyhające na pozostałości niewinnej ludności. Vampyr wykorzystuje technologię Unreal Engine 4, co sprawia, że oprawa graficzna zachwyca i zachęca do eksploracji ciemnego, mrocznego Londynu. Twórcy zapowiadają premierę na ostatni kwartał bieżącego roku, dlatego też trzymam kciuki za rozwój produkcji i mam nadzieję,  że pozytywnie zaskoczy nas w dniu wydania.

 

Tegoroczne targi uważam za udane i przepełnione nowymi, dobrymi produkcjami. W dzisiejszym materiale nie wspomniałem jednak  o wszystkich wyróżniających się tytułach, lecz wybrałem te, które najbardziej mnie zaciekawiły. Niestety, na razie pozostaje nam jedynie oczekiwać na te wspaniałe produkcje, dlatego też żegnam się z Wami i do usłyszenia…  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *