Sunless Skies – test wczesnej wersji

Sunless Skies – test wczesnej wersji

Od czasu premiery Bezsłonecznego Morza minęło już całkiem sporo czasu. Pamiętam jednak jak przyjemnie eksplodowało się te mroczne tereny, przedziwnie zbudowanego świata. Można by pomyśleć, czego chcieć więcej po tak udanym tytule. Devowie w przyszłym roku odpowiedzą na to pytanie, wypuszczając pełną wersję ich najnowszego produktu – Sunless Skies. My z kolei mieliśmy okazję zapoznać się z mocno wczesnym, surowym buildem i z przyjemnością Wam o nim opowiem! 

Czym jest Sunless Skies? Odpowiedź jest trywialnie prosta – bezpośrednim sequelem Sunless Sea. Tym razem jednak nie będziemy przemierzać steampunkowych, postapokaliptycznych terenów Anglii, lecz jej podniebne przestworza. Akcja gry toczy się dziesięć lat po wydarzeniach przedstawionych w poprzedniej części. Imperium brytyjskie przeniosło się w pełni ponad chmury, rozwijając tam swą industrialną infrastrukturę. Tak mniej więcej rysuje się szkielet fabularny, dający podwaliny przygodom, które sami wykreujecie.  

Jeśli chodzi o samą rozgrywkę, to póki co jest ona mocno ograniczona. Dlatego właśnie na mapie świata gry znajdziemy na razie jeden grywalny obszar. Docelowo będzie ich aż cztery, zatem zabawa mocno się poszerzy. Jednakże nawet w fazie Early Accessu cały gameplay nie wydaje się pusty. Z takim właśnie zamiarem Failbetter Games projektowali Sunless Skies. Twórcy zapewniają, że lepiej było oddać graczom jeden, bardziej dopracowany region a niżeli cztery puste. Szybko byśmy zniechęcili się jeszcze przed właściwą premiera. Jednakże, według mnie przed devami jeszcze długa, długa droga. Mimo iż świat sam w sobie pusty nie jest, Sunless Skies wydaje się w tym momencie w ogóle nie zbalansowane. Miejscami widać, że niektóre mechanizmy, a nawet wątki fabularne zostały wrzucone do gry w okrojonym do bólu stanie. 

Niemniej jednak, już teraz możemy omówić system rozwoju postaci, który zachwyca w swej prostocie. Po zebraniu odpowiedniej liczby punktów doświadczenia, możemy wybrać przeszłość naszego bohatera. Każda odpowiedź (będąca jednocześnie wspomnieniami) ma swoje konsekwencje, zarówno te negatywne jak i pozytywne. Czasem zdobywać będziemy dodatkowe punkty życia,  czy też anonimowości. Ale czasem przyjdzie nam dobrać również kontrumiejętność. Ogólnie rzecz ujmując, jeśli graliście w Sunless Sea, to nic raczej Was tu nie zaskoczy. Co ciekawe, w przeciwieństwie do poprzedniczki, w Bezsłonecznych Niebach gracz po śmierci odziedzicza całą historię, jaką stworzył wcześniej, a nie tylko pojedyncze itemy. Całość ma tworzyć unikalną opowieść, która nie przerwie się również w momencie śmierci 

Podobnie będzie z samym poruszaniem się w świecie gry. Statek został zamieniony na latającą lokomotywę i to właściwie tyle. Failbetter nie musiało jakoś szczególnie modyfikować fizyki, gdyż nasza machina porusza się po niebie niczym statek po wodzie. Bezwładność rozpędzonego parowozu w 100% odpowiada bezwładności pędzącej łodzi, znanej z Sunless Sea. Jedyną znaczącą nowością są silniki boczne, bardzo przydatne przy wpływaniu wlatywaniu do podniebnych portów. Bez nich szybko zniszczylibyście sobie wehikuł, a póki co bardzo ciężko jest go naprawić. 

 

Jeśli chodzi o zadania fabularne to bardzo chciałbym o nich opowiedzieć, lecz jest ich obecnie na lekarstwo. W każdym razie, są one podobne do tych znanych z Sunless Sea – czasem musimy zawieźć kogoś do danego portu, czasem przywieźć do innego konkretny przedmiot, a czasem odbyć rozmowę i płynąć dalej. Jednakże w fazie Early Accessu już możemy pobawić się w odbudowę jednego z dostępnych portów. Co prawda jest to kosztowne i wymaga sporej ilości eksploracji, ale daje sporo satysfakcji. To od nas bowiem zależeć ma w jakim stylu będzie to zabudowa – industrialna lub nie zagrażającą mikroklimatowi panującemu w tamtym miejscu. 

Sunless Skies dostępne jest już w sklepie Steam oraz GOG, jednak przymierzając się do zakupu miejcie na myśli fakt, iż w tym momencie jest to raczej vertical slice. Twórcy chcieli szybko, przekrojowo pokazać nam w jakim kierunku będzie szedł rozwój gry. Znajdziecie tu więc kilka misji, podstawową mechanikę poruszania się, czy też jeden grywalny obszar. Z tego co mi wiadomo, w najbliższej przyszłości, Failbetter ma wprowadzić do Sunless Skies możliwość tworzenia własnej postaci oraz stopniowo dodawać nowe misje. Dlatego jeśli nie lubicie ogrywać Early Accessów i nie chcecie zepsuć sobie zdania o grze, to w tym momencie lepiej sobie odpuśćcie. Jeśli jednak doceniacie trud twórców włożony w Sunless Skies, to wspomóżcie ich, dokładając swoją cegiełkę do całości. 

Paweł Wysowski

Od niedawna twórca treści wideo w Polygamia.pl. W przerwie między graniem w tytuły AAA i czytaniem książek mistrza horrorów (Stephena Kinga), ogrywa mniejsze, niezależne tytuły. Fan wszelkiego rodzaju roguelike’ów oraz gier obarczonych ciężkimi wyborami moralnymi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *