Death and Taxes – wczesna recenzja

Death and Taxes – wczesna recenzja

Benjamin Fraklin miał podobno kiedyś powiedzieć, że w życiu są pewne tylko śmierć i podatki. Aluzją do tych właśnie słów jest powstająca gra studia Placeholder Game Works – Death and Taxes, które demo można wyróbować za darmo na itch.io.

W grze możemy się wcielić w biurokratyczną Kostuchę – urzędującego w zaświatach korposzczura, którego zadaniem jest siedzenie za biurkiem i decydowanie, kto dzisiaj opuści ten łez padół, nad którym sprawujemy pieczę. Czasem otrzymujemy od szefostwa wytyczne wyboru ofiar: mamy na przykład pozbyć się tylko młodych ludzi, którzy mogą założyć rodzinę, gdyż na świecie nastało ciężkie przeludnienie.

Nasz szef jest jednak bardzo pobłażliwy i nieszczególnie przejmuje się tym, czy rzeczywiście kierujemy się jego nakazami. Jeśli najdzie nas ochota, możemy skazać na śmierć wszytkie osoby, których akta przewiną się przez nasze biurko, a konsekwencje możemy jedynie obserwować na podstawie wpisów na Twitterze, które mogą nam na rpzykład zasugerowac, że zabicie naukowca, który szukał lekarstwa na śmiercionośną “kurzą grypę”, nie było do brym pomysłem, gdyż choróbsko rozszalało się na całym kontynencie. No cóż. Nawet Anioły Śmierci popełniają błędy.

Oprócz ślęczenia nad aktami losowych ludzi z przydzielonego nam terenu odbywamy również codzienne pogawędki z szefem. Tak jak już wspomniałam, szef nie bardzo przejmuje się naszymi niepowodzeniami w pracy – w zasadzie jego podejście do nas nie różni się, niezależnie od naszych wyborów. Jest to w sumie dosyć zabawne, gdy przyjmuje ze stoickim spokojem to, że znowu skazaliśmy na śmierć wszystkich osobników, jacy wpadli nam w ręce, ale mam nadzieję, że w finalnej wersji gry nasze rozmowy z nim będą bardziej rozbudowane, a nasze wybory będą miały większe konsekwencje niż parę smutnych Tweetów.

Miałam tylko problem ze zrozumieniem samego intro gry. Widzimy w nim bowiem jakiegoś zielonowłosego chłopca leżącego bez przytomności, którego w końcu budzi czarny kruk. Kłóciło się to dla mnie ze faktem, że w grze miałam się wcielić w “Grim Reapera”. Dodatkowo, sam styl graficzny wyżej wspomnianego wprowadzenia jest odmienny od reszty gry i prezentuje się dość niekorzystnie.

Death and Taxes to gra wciąż jeszcze w trakcie rozwoju, która jednak ma już coś ciekawego do zaprezentowania. Jest to ten typ indyka, który uwielbiam: ciekawe decyzje, absurdalna fabuła i zabawa formą i treścią gry. Z pewnością bedę obserować dlszy rozwój gry. Jeśli jesteście zainteresowani wypróbowaniem dema to odsyłam was pod poniższy link:
https://placeholdergameworks.itch.io/death-and-taxes?fbclid=IwAR2gVc9qP0AhLD4g34bUP-2yuBxrV2L7OXy3FGNJYPKSVce6xOJAsyyqS1E

Kamila Zich

Game designerka w One More Game Studio i była studentka projektowania gier na Uniwersytecie Śląskim. Lubi moralne rozterki w grach i indyki maści wszelakiej.
Kamila Zich

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.