Ghoul Britannia, czyli Brexit, ale z zombiakami

Ghoul Britannia, czyli Brexit, ale z zombiakami

Brexit to już w zasadzie temat-telenowela. Jego nadejście zaczyna wydawać się czymś fikcyjnym, fantastycznym wydarzeniem, które póki co zamieszkuje raczej sferę bajek i nie zapowiada się, żeby szybko się to zmieniło. Możemy sobie w takim razie trochę o tym Brexicie pogdybać. Na przykład, co by było, gdyby Brexit spowodował apokalipsę zombie? Wizja prawdopodobna jak każda inna. Zobaczmy co w tym temacie ma do zaproponowania studio Binary Space, twórcy Ghoul Brittania: Land of Hope and Gorey

Image result for brexit meme it's year

Wyobraźmy więc sobie, że nadszedł jednak dzień Brexitu, ostateczny i nieprzesuwalny (wiem, to wymaga sporego zawieszenia niewiary, ale spróbujcie). Wielka Brytania jest trochę w kropce: gdy zabraknie Polaczków i całej reszty taniej siły roboczej, kto będzie wykonywać robotę, której nikt nie chce wykonywać. Ministerstwo Pracy ma jednak na to odpowiedź: Extended Labor Units (Jednostki Pracy Przedłużonej), czyli ELU. Jak się okazuje podczas przemówienia rzecznika prawicowego rządu Dave’a Gorey’a, ELU to po prostu ożywione ciała zmarłych obywateli. Nie są jednak rozumne, jak zapewnia minister, a jedynie zdolne są do wykonywania najprostszych, a zarazem najmniej przyjemnych zadań. Jako, że wizualnie nie prezentują się zbyt pięknie, mają założone na głowy uśmiechnięte żółte hełmy.

Niestety, podczas prezydenckiego przemówienia coś poszło nie tak: Big Ben, na którym znajdował się nadajnik kontrolujący “przedłużonych pracowników” eksplodował, a zombiaki się zbuntowały. Reszta wydarzeń toczy się tak, jak tego możemy się spodziewać: rzesze zombie powiększają się, w miarę jak atakują kolejnych obywateli i Brytania szybko ląduje w sytuacji kryzysowej.

Śledzimy w grze losy Hope Williams, zaradnej mechaniczki, oraz samego Dave’a Gorey’a, który staje się zombie, ale zachowuje świadomość. Obie postacie są bardzo wyraziste i wzbudzają sympatię, nie brakuje im też poczucia humoru. Zresztą, jak można się spodziewać, cała gra jest raczej humorystyczna, ale fabuła rozwija się zgrabnie, czego zresztą można było się spodziewać, jako, że grę napisał Jonathan L. Howard (autor m.in. Broken Swords: Shadow of Templars czy Johannes Cabal).

Gra hołduje klasycznym grom przygodowym i point’n’clickom. Nie spodziewajcie się tutaj żadnych niezwykłych rozwiązań, uważam jednak, że jako gra naśladująca klasyków sprawdza się naprawdę nieźle. Zagadki są ciekawe, a setting niebanalny, więc naprawdę można się wciągnąć. Mam jedynie zastrzeżenie do jakości niektórych puzzli: czasami są dość nieoczywiste i nie bardzo wiadomo czego gra od nas oczekuje. Denerwuje też momentami to, że widzimy rozwiązanie niektórych zagadek, ale nie możemy podjąć akcji od razu, bo najpierw musimy z kimś porozmawiać czy odbębnić inną niepotrzebną rzecz.

Jak już się wzięłam za ktytykę to muszę skomentować to, co nie osobiście polało najmocniej, czyli stronę wizualną gry. Ghoul Brittania jest dla mnie produkcją dość brzydką i to nie dlatego, że od strony wizualnej odnosi się do starych point’n’clicków. Grałam w wiele gier tego typu, które znacznie lepiej poradziły sobie z designem lokacji i postaci. Może to wina grafiki 3d, ale naprawdę nie umiałam się odnaleźć w tym burym świecie i ostro powycinanych, pustych lokacjach. Same postacie również nie prezentują się szczególnie estetycznie, oprócz ich grafik dialogowych. Napotkałam też kilka psujących się animacji, co tylko jeszcze pogłębiło moje odczucia. Jest to jednak opinia dość obiektywna, więc polecam zapoznać się z grą i ocenić samemu.

Ghoul Britannia: Land of Hope and Gorey może być prawdziwą gratką dla fanów oldskulowych gier przygodowych. Gra ma także niebanalną tematykę i jest pełna czarnego humoru i ciekawych dialogów, co osobiście uwielbiam. Nieco jednak razi mnie graficznie, ale może to tylko moje odczucia. Pierwsze 4 rozdziały są już dostępne na Steam, a kolejne będą dodawane wkrótce.

Kamila Zich

Game designerka w One More Game Studio i była studentka projektowania gier na Uniwersytecie Śląskim. Lubi moralne rozterki w grach i indyki maści wszelakiej.
Kamila Zich
Werdykt
  • 1.5/10
    Grafika - 1.5/10
  • 8/10
    Fabuła - 8/10
  • 6.5/10
    Grywalność - 6.5/10
  • 7/10
    Audio - 7/10
5.8/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.