Vacation Simulator czyli wakacje czas zacząć!

Vacation Simulator czyli wakacje czas zacząć!

Upały na chwilę odpuściły, to chyba najwyższy czas założyć na twarz Oculusa. Muszę się przyznać – od ponad tygodnia gogle czekały na ten moment, gdyż najzwyczajniej w świecie nie dało się grać przy 30 stopniowym upale. Twarz pociła się niczym bohaterowi filmu Czy leci z nami pilot, zatem mijało się to z celem. 

Lato już się rozpoczęło, zatem czas na wakacje. No przynajmniej dla niektórych…Ja niestety w taką piękną pogodę muszę siedzieć przez 8 godzin w pomieszczeniu pozbawionym klimatyzacji. Wakacje dopiero we wrześniu, więc co tu robić po pracy? Odpowiedź jest prosta – wybrać się na wirtualne wakacje! Na początku myślałem że produkcja studia Owlchemy Labs mnie zupełnie nie ruszy, jednak po kilkudziesięciu minutach przekonałem się jak przyjemnie wypoczywa się w VRze.  Wiem, brzmi to dziwnie ale uwierzcie mi, jest to dużo przyjemniejsze od klasycznego naparzania w gry casualowe na konsoli czy pececie. 

Jeśli nie mieliście przyjemności z dziełami studia Owlchemy to już pokrótce mówię w czym Ci devowie się specjalizują. Otóż pierwszą znaną gra spod ich skrzydeł był Job Simulator – absurdalna gierka VRowa, w której gracz przenosił się w daleką przyszłość. W tamtych czasach ludzie nie parali się już pracą i wszelkie obowiązki wypełniały roboty. Dlatego jako ciekawy historii obywatel udajemy się do interaktywnego muzeum, które pokaże nam jak w przeszłości ludzie męczyli się te 8 godzin w jakże męczącej pracy. Oczywiście całość pokazana jest w krzywym zwierciadle przez co rozgrywka jest bardzo, bardzo zabawna. Osobiście nie miałem okazji jeszcze zagrać w ten tytuł, ale dzięki Steam Summer Sale prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu się to zmieni! 

Wracając jednak do omawianego dziś tytułu – Vacation Simulator został osadzony w tych samych realiach co Job Simulator. Tym razem jednak, jak sam tytuł wskazuje, wejdziemy do symulacji ludzkich wakacji by poznać jak kiedyś spędzano czas. I oczywiście wyglądało to komicznie! Masa świetnie napisanych monologów nadaje tej produkcji głębszy sens i karykaturalnie opisuje sposoby spędzania wolnego czasu przez ludzi. Do tego dodajmy wszystkie aktywności, jakich podejmujemy się w trakcie wakacji nad morzem, w górach, czy nad jeziorem i wychodzi z tego naprawdę świetna, wciągająca produkcja. 

Przejdźmy jednak do konkretów – w grze znajdziemy trzy obszary rozgrywki, do których przenosimy się po uzyskaniu odpowiedniej ilości punktów pamięci. Te z kolei zdobywamy wykonując mniejsze aktywności. Na samym początku zabawy otrzymujemy możliwość odblokowania pierwszego obszaru zupełnie za darmo. Ja wybrałem oczywiście plażę, bo w taką pogodę tylko tam chciałbym się znaleźć. Co ciekawego tam znalazłem? Między innymi świetną mini grę logiczną polegającą na ustawieniu zamku z małych klocków o różnorakich kształtach. Oprócz tego przez dosłownie 10 minut bawiłem się przyrządem do robienia burgerów i ekspresem do kawy. Aktywności jest tu tak wiele, że można się nimi zachłysnąć! 

Jeśli chodzi o poziom immersji, to szczerze mówiąc o to bałem się najbardziej. Grafika lowpoly nie jest przecież w stu procentach naturalną dla naszego oka. Będąc w wirtualnym świecie spodziewamy się raczej czegoś, do czego w jakiś sposób jesteśmy przyzwyczajeni. Jak się okazuje wcale tak nie jest. Wszystko co mnie otaczało w Vacation Simulator zdawało się być mega realne i namacalne. Podobnie rzecz miała się z interakcją z NPC. Wreszcie nie musiałem klikać żadnych przycisków, by dowiedzieć się ja czym polega dane zadanie. Wystarczyło tylko pomachać do stojącego w pobliżu robota by ten zaczął swój wywód. 

Jesli chodzi o komfort rozgrywki, to jak się pewnie domyślacie –Vacation Simulator stawia raczej na niskie tempo i relaks niżeli na szybkie, dynamiczne akcje. W grze nie znajdziemy jednak snap-turn, zatem obrót postacią musimy wykonać za pomocą naszego ciała. Na całe szczęście nie przeszkadzało mi to za bardzo, bo mam na tyle miejsca w domu by swobodnie się poruszać. Będąc w temacie lokomocji – gra oferuje nam system teleportacji między punktami, połączony z room scalem. Oznacza to, że możemy przeteleportować się do danej aktywności by w jej obrębie poruszać się za pomocą naszego prawdziwego ciała. Do tego oczywiście będziecie potrzebować trochę miejsca, a dokładniej przestrzeni 2x2m. Jeśli jednak żyjecie w małej klitce i wolelibyście bawić się na siedząco, to oczywiście jest to wykonalne. Co prawda twórcy nie dodali oficjalnego wsparcia trybu siedzącego lecz dostosowanie wielkości świata i wysokości przedmiotów spokojnie wystarczy by grać na krześle czy kanapie. 

Podsumowanie

Vacation Simulator to jedna z przyjemniejszych gier casualowych na gogle VR. Piękna oprawa wizualna i łatwe, lecz angażujące zagadki logiczne pozwolą Wam zrelaksować się po męczącej pracy. Jeśli nie graliście w Vacation Simulator a posiadacie Oculusa (np. Rift S, którego recenzję znajdziecie tutaj) lub VIVE’a to śmiało zabierajcie się za ten tytuł. Dla posiadaczy Oculus Quest dodam, że gra będzie dostępna na Wasze headsety już wkrótce (twórcy mówią o premierze jeszcze tego lata).  

Linki do sklepów:
https://store.steampowered.com/app/726830/Vacation_Simulator/
https://www.oculus.com/experiences/rift/1818689078164305/?locale=pl_PL

Paweł Wysowski

Od niedawna twórca treści wideo w Polygamia.pl. W przerwie między graniem w tytuły AAA i czytaniem książek mistrza horrorów (Stephena Kinga), ogrywa mniejsze, niezależne tytuły. Fan wszelkiego rodzaju roguelike’ów oraz gier obarczonych ciężkimi wyborami moralnymi.
  • 9/10
    Grywalność - 9/10
  • 9/10
    Lokomocja - 9/10
  • 9/10
    Immersja - 9/10
9/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.